MAGICZNE KURHANY. Odry, które leżą na granicy Kaszub i Kociewia (Pomorskie), to jedno z najbardziej magicznych miejsc na Pomorzu

MAGICZNE KURHANY. Odry, które leżą na granicy Kaszub i Kociewia (Pomorskie), to jedno z najbardziej magicznych miejsc na Pomorzu, a to za sprawą tajemniczych kamiennych kręgów i kurhanów. Ukryte w sosnowym borze, prehistoryczne budowle co roku przyciągają tysiące turystów, radiestetów i ufologów z całej Europy.
Archeolodzy naliczyli tu 12 kręgów o średnicy 15-33 m, ułożonych z ciosanych głazów i 20 grobów kurhanowych o przekroju 8-12 m i wysokości dochodzącej do dwóch metrów. W lesie jest także tajemniczy lej głębokości 6 m.
Kamienne cmentarzysko w Odrach, które jest jednym z największych w Polsce, od bardzo dawna fascynuje zarówno okolicznych mieszkańców, jak i naukowców. Pierwszy prowadził tu badania gdańszczanin Abraham Lissauer w 1874 r. Na podstawie kilku znalezisk, m.in. narzędzi i ozdób na które natrafił otwierając kurhany, określił wiek cmentarzyska na ok. 6 tys. lat. Identyczne wyniki badań opublikował na początku XX w. kolejny badacz, Paul Stephan z Poznania. On jednak dokonał pomiarów wszystkich kręgów i na ich podstawie doszedł do wniosku, że mogły one pełnić funkcję... obserwatorium astronomicznego i zegara. Na linii przechodzącej przez środki czterech kręgów można bowiem obserwować wschód Słońca w dniu przesilenia letniego. Od tamtej pory część badaczy twierdzi, że są to prehistoryczne zegary, zaś tak zwani poważni naukowcy mówią , że to bzdura. Tymczasem słynny szwajcarski publicysta i badacz śladów pozaziemskich cywilizacji, Erich von Däniken przedstawia teorię najbardziej kontrowersyjną – mówi, że wszystkie pomorskie kamienne kręgi to pozostałości po lądowiskach kosmitów sprzed wielu tysięcy lat.
W 1940 r. kamiennymi kręgami w Odrach zainteresowali się niemieccy propagandziści. Na polecenie naczelnego dowództwa III Rzeszy cały teren rezerwatu archeologicznego został ogrodzony i objety ochroną. Naziści planowali uczynić z tego miejsca cel pielgrzymek mieszkańców całej Europy, którzy mogliby z bliska podziwiać najstarsze ślady „germańskiej kultury” na Pomorzu. Podobno na ten „oryginalny” pomysł wpadł sam Heinrich Himmler...
Kamienne cmentarzysko w Odrach jest podobne do tego w Węsiorach koło Sulęczyna i w Leśnie koło Brus. Identyczne kamienne kręgi znajdują się także w Łupawie koło Słupska i Grzybnicy pod Koszalinem. W Polsce budowle takie istnieją tylko na Pomorzu Środkowym i Kaszubach. Archeolodzy, którzy prowadzili we wszystkich tych miejscach badania twierdzą, że kręgi i kurhany są pozostałością kultury Gotów i Gepidów, którzy przywędrowali tu ze Skandynawii w I i II w.n.e. Naukowcy podkreślają, że podobne kamienne pozostałości znane są z terenu południowej Szwecji, Danii i kilku bałtyckich wysp. Jednak megalityczne budowle tego typu pojawiły się w tym samym czasie na niemal wszystkich wybrzeżach Europy Zachodniej i Środkowej. Toteż nawet wśród części archeologów teza ta budzi wątpliwości. Nie udało się bowiem jednoznacznie dowieść kto i kiedy zbudował kręgi. Wszak mieszkające na tych terenach kolejne ludy mogły po prostu wykorzystywać dla własnych potrzeb już istniejące megalityczne budowle.
Radiesteci i bioenergoterapeuci twierdzą, że kamienie w Odrach, jak i innych miejscach tego typu, wydzielają silny strumień energii. Niektórzy mówią wręcz o nieznanej mocy uzdrawiającej, bądź sile „ładującej pozytywnie”. Odry są także miejscem najczęściej odwiedzanym przez ufologów, którzy wyznają teorię Dänikena.
W każdym razie turysta, który odwiedzi tę część Pojezierza Kaszubskiego, w żadnym wypadku nie powinien ominąć tego niezwykłego miejsca.
Materiały pobrane ze strony http://www.abcwypoczynku.pl/ Autor: Piotr Ostrowski
